Osiągnięcia

NA POCZĄTEK COŚ O MNIE :)

Jan Kosicki - lat 56, nauczyciel wychowania fizycznego, na emeryturze

Miejsce zamieszkania - Lusówko pod Poznaniem  

W dobrej formie - mam nadzieję"do końca świata i o jeden dzień dłużej"

 

Historia pewnego maratonu

27 grudnia każdego roku to dla Wielkopolan dzień pamięci o wielkim i co ważne zwycięskim zbrojnym zrywie mieszkańców naszego regionu przeciw niemieckiemu zaborcy.
Dla mnie osobiście 27 grudzień to również rocznica moich urodzin. Od jakiegoś już czasu zacząłem marzyć by me 50-te urodziny, jak również( a może przede wszystkim) 89 rocznicę Powstania Wielkopolskiego uczcić czymś wyjątkowym, czego jeszcze nie dokonałem, oddając w ten sposób hołd żołnierzom powstania, tym bardziej, że walczył w nim również  mój dziadek - Bolesław Węcławski.

Wybór padł na maraton- dlaczego? Każdy, kto choć raz pokonał dystans 42 km 195m wie ile zdrowia i walki ze swoimi słabościami kosztuje pokonanie tej odległości w czasie krótszym od przepisowych 6-ciu godzin. Oczywiście przygotowania poprzez bieganie coraz to dłuższych odcinków rozpocząłem kilka miesięcy wcześniej. Pozostało przemyślenie trasy mego maratonu i ustalenie miejsc uzupełniania płynów. I dziś choć obolały mogę z radością stwierdzić, ze zadanie wykonałem w czasie 5 godzin i 20 minut przy asekuracji żony i syna.

Dla zainteresowanych przebieg trasy:


Start – Lusówko, dalej ulica Tarnowska do trasy szybkiego ruchu,
    - Poznań – aleja Polska do ulicy Bukowskiej,
    - w prawo, obok lotniska do Wysogotowa,
    - i następnie do Sierosławia, przy salonie Suzuki Mały do Lusówka – meta.


PONIŻEJ MAŁA FOTORELACJA Z MOJEGO MARATONU:

 A więc start

 Tarnowo Podgórne za nami - Wzdłuż trasy 92

 Już w Poznaniu

 Bukowską w stronę Wysogotowa-pierwszy kryzys

 Nareszcie droga Sierosław-Lusówko

Finał - pokonałem maraton

 

Oto buty w których zaliczyłem maraton - zostaną na pamiątkę :)




Moje sezony pływackie w jeziorze Lusowskim

 

Z uwagi, że w naszym jeziorze woda jest względnie czysta (w porównaniu do innych akwenów) kąpiel oraz pływanie może sprawiać wiele przyjemności i przyczyniać się do utrzymania sprawności fizycznej. A więc pływać, pływać, pływać...!

Co rocznie w okresie wakacyjnym, niezależnie od pogody przepływam około 30 km, starając się nie opuścić ani jednego dnia( chyba że jestem na wyjeździe i nie ma tam warunków do pływania).

Jak na razie moje trzy rekordy:

1.  rozpoczęcia sezonu pływackiego - 01 maj

2.  zakończenie sezonu pływackiego - 09 październik

3.  najdłuższy sezon pływacki - 5 miesięcy( od 01 maj do 30 wrzesień)

4.  Sezon pływacki 2013 rozpoczęty 30 kwietnia - Nowy Rekord

 

 

 Mój amatorski triathlon-dystans olimpijski


Przyszła chwila, że wypadało uczcić swoje 55 urodziny. Pomysł padł na zaliczenie triathlonu na dystansie olimpijskim: 1500m pływanie, 40 km jazda na rowerze i 10 km bieg. Zrozumiałe, że nie da się tego wykonać w okresie zimowym, kiedy na jeziorze lód, bo właśnie wtedy przypadają moje urodziny. Decyzja zapadła na 01 sierpnia, ponieważ można było to połączyć z uczczeniem rocznicy Powstania Warszawskiego. Założeniem było wykonanie tego zadania w czasie nie dłuższym niż 4 godziny, bo przecież nie jestem zawodnikiem wyczynowym lecz amatorem. Dziś z radością i satysfakcją mogę pochwalić się, że ukończyłem triathlon w czasie 3godz.38min.44sek. Dla zainteresowanych krótka fotorelacja, natomiast opis trasy podany na forum przez Tomka.

Za chwilę startSmile

To dopiero początek...

Za chwilę koniec pływania..

Teraz kolej na rower - 40km ( na moim bezłańcuchowym rumaku wysiłek 20% większy

 Koniec jazdy na rowerze, przede mną bieg- 10 km

 

Uzupełnianie płynów..


Wielka radość - zadanie wykonaneLaughing

Na koniec dla zainteresowanych podaję moje czasy w poszczególnych konkurencjach:

- pływanie - 47minut

- jazda na rowerze - 1godzina 48 minut

- bieg - 58minut 44sekundy

 

 

Free business joomla templates